Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze)

Darmowa dostawa od 150 zł

Myślenie wizualne w edukacji – sposób na skuteczną komunikację i zapamiętywanie

Zaczęło się od marzeń o architekturze. Chciałam projektować budynki, tworzyć przestrzenie i... rysować. Życie poprowadziło mnie jednak inną drogą – ukończyłam matematykę i fizykę. Zamiast projektów architektonicznych pojawiły się wzory, liczby i równania. Rysunek jednak do mnie wrócił – w zupełnie nowej odsłonie. Myślenie wizualne pozwoliło mi połączyć precyzję nauk ścisłych z kreatywnością, która zawsze była mi bliska. Dzięki temu dziś mogę nie tylko uczyć, ale też angażować uczniów w sposób, który naprawdę działa. Myślenie wizualne to narzędzie wspierające efektywną komunikację oraz skuteczną pracę z uczniem, dorosłym czy całym zespołem. Zamiast długiego tekstu staram się używać prostych rysunków, które zapadają w pamięć i tłumaczą trudne procesy w przystępny sposób. Zapraszam do świata, w którym obrazy mają znaczenie!

Nasze produkty

Prosta gra na liczenie z Bączkiem Matematycznym

Moim marzeniem jest odczarować matematykę; chciałabym, żeby polubiły ją dzieci i dorośli. Żeby rodzice chętnie bawili się w gry matematyczne, uczestniczyli w różnych działaniach i spotkaniach, które mogą rozwijać myślenie u dzieci. Chciałabym, żeby matematyka kojarzyła się z przygodą, przyjemnym wyzwaniem umysłowym, a nie nudnymi zadaniami i siedzeniem przy biurku. Gry i zabawy matematyczne są skutecznym sposobem na naukę – rozwijają logiczne myślenie, spostrzegawczość, pamięć i jednocześnie rozwijają umiejętności emocjonalne.

Robienie celowych błędów – czy ma to walor edukacyjny?

Jednym ze sposobów na zachęcenie dzieci do większej uważności i też przy okazji zabawy – jest robienie celowych błędów i pozwolenie dzieciom na ich zauważenie. Czy taki sposób ma sens? Czy może jest to tylko wymówka dla dorosłego, który te błędy rzeczywiście robi i nie chcę się do nich przed dzieckiem przyznać? ;) Postaram się w artykule odpowiedzieć na te pytania opierając się na własnych doświadczeniach.

Matematyka wokół nas

Mamo, a co jest po 99?

Tego poranka podróż do przedszkola mijała nam wyjątkowo spokojnie. W głowie planowałam już dalszą część dnia, a w tle słyszałam, jak moja córka zaczęła cichutko liczyć. I tak jechałyśmy w ciszy, przerywanej od czasu do czasy zapytaniami: „Mamo, a co jest po 79?”, a potem „Mamo, a co jest po 89?” i jeszcze „a co jest po 99?”...