Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze)

Darmowa dostawa od 150 zł
Gry, zabawy i łamigłówki

Leśne gry planszowe

Las to najlepszy magazyn pomocy dydaktycznych i jednocześnie najlepsza sala zabaw, jaką możemy podarować dzieciom – choćby na chwilę, na jeden dzień. Nie potrzebujemy drogich pomocy, wystarczy naprawdę niewiele, aby uczyć dzieci i stworzyć im możliwości, aby mogły zanurzyć się w kreatywną edukację. Wystarczy odrobina wyobraźni, kilka naturalnych materiałów i chęć wspólnej zabawy. To właśnie w lesie dzieci uczą się obserwacji, logicznego myślenia, liczenia, planowania oraz współpracy – często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Leśne gry planszowe to świetny sposób na połączenie aktywności ruchowej z rozwijaniem kompetencji matematycznych. Można je wykorzystać podczas rodzinnego spaceru, pikniku, wycieczki szkolnej lub zajęć przedszkolnych. Co najważniejsze – większość z nich nie wymaga żadnych specjalnych przygotowań.

Edukacja i rozwój dziecka

Czas offline z dzieckiem

Czas offline z dzieckiem – dlaczego warto odłożyć telefon i wyjść do lasu? Jeszcze kilka lat temu dzieci najczęściej pytały: „Pobawisz się ze mną?”. Dziś coraz częściej słyszymy: „Mogę obejrzeć bajkę?” albo „Daj mi telefon”. Ekrany stały się naturalną częścią naszego życia. Korzystamy z nich do pracy, nauki, kontaktu z bliskimi i rozrywki. Same w sobie nie są czymś złym. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają zastępować prawdziwe doświadczenia – rozmowę, wspólną zabawę, ruch i kontakt z naturą. W świecie rodzicielskim pojawia się ostatnio pytanie: „Na co więcej patrzysz, na swój telefon, czy twarze najbliższych?” – jest to bardzo mocne pytanie, które daje dużo do myślenia.

Matematyka w ruchu z wykorzystaniem Kart Grabowskiego

Matematyka coraz częściej wychodzi poza szkolną ławkę i tradycyjny zeszyt. Wiemy już bardzo dobrze na podstawie badań naukowych oraz własnych doświadczeń, że mózg lubi ruch. Rodzice oraz nauczyciele poszukują metod, które pozwalają dzieciom uczyć się poprzez zabawę, ruch i działanie. Jednym ze sposobów na uatrakcyjnienie nauki matematyki jest wykorzystanie Kart Grabowskiego, dzięki którym nauka liczenia, dodawania, odejmowania, kolorów, ćwiczenie pamięci, może zamienić się w aktywną i pełną emocji przygodę. Połączenie matematyki z ruchem wspiera koncentrację, rozwija pamięć oraz pomaga dzieciom szybciej przyswajać nowe wiadomości. Jest też dobrym rozwiązaniem dla dzieci nadruchliwych, dzieci będących w spektrum autyzmu, a także tych, które mają niską motywację do nauki.

Matematyka wokół nas

Przewodnik Organizatora: Jak w 5 krokach zorganizować Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia?

Nauczycielu! :) Zastanawiasz się jak pokazać uczniom, że matematyka to nie tylko obowiązek, ale i fantastyczna przygoda? Spieszymy z pomocą! :) Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia (ŚDTM) to Twoja szansa. To globalna, darmowa akcja, w której role się odwracają: uczniowie stają się egzaminatorami i sprawdzają, czy m.in. dorośli wciąż pamiętają tabliczkę mnożenia.

Z życia firmy

Dla nas Dziecko Się Liczy! Start naszej nowej akcji społeczno-edukacyjnej

Ruszamy z najbardziej muzyczną kampanią o emocjach i rozwoju dzieci! Dziecko Się Liczy to akcja stworzona przez Karty Grabowskiego. W projekcie głosu użyczył Czesław Mozil. W kampanii wchodzimy na zupełnie nowy dla nas obszar, i choć matematyki nie zabraknie, to sposób jej podania na pewno Was zaskoczy. Przy okazji zahaczymy jeszcze o kilka innych ważnych i nowych dla nas tematów, ale do rzeczy!

Matematyka wokół nas

Jak dodać szczyptę magii do śniadaniówki dziecka do szkoły?

Dziś mamy dla Ciebie mały, ale wyjątkowy pomysł, który z powodzeniem sprawdziliśmy w praktyce. Dotyczy on… drobnego gestu, który może wywołać uśmiech, dodać energii, a nawet… przekazać Twojemu dziecku odrobinę wiedzy w przyjemny sposób. Zaintrygowany? To coś, co zajmie Ci dosłownie minutę, a efekty będą bezcenne! Co takiego może sprawić, że śniadaniówka stanie się ulubionym momentem dnia Twojego dziecka?

Matematyka wokół nas

Mamo, a co jest po 99?

Tego poranka podróż do przedszkola mijała nam wyjątkowo spokojnie. W głowie planowałam już dalszą część dnia, a w tle słyszałam, jak moja córka zaczęła cichutko liczyć. I tak jechałyśmy w ciszy, przerywanej od czasu do czasy zapytaniami: „Mamo, a co jest po 79?”, a potem „Mamo, a co jest po 89?” i jeszcze „a co jest po 99?”...