Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze)

Darmowa dostawa od 150 zł
Nasze produkty

Od gracza do autora: Jak Karty Grabowskiego wyzwoliły kreatywność 9-letniego Michała

Opublikowano:

Przygoda z Kartami Grabowskiego? Ta moja zaczęła się, gdy miałem 6 lat i stawiałem pierwsze poważne kroki matematyczne na zajęciach dodatkowych z matmy, które kontynuuję po dziś dzień i nie zamierzam szybko zrezygnować. Mam na imię Michał, mam 9 lat, mieszkam w Wolsztynie i opowiem Wam o moich doświadczeniach z matematyką, logiką i, przede wszystkim, z Kartami Grabowskiego.

Tabliczka mnożenia to dla mnie „pikuś”!

Karty Grabowskiego to nauka przez genialną zabawę; przeżywamy wspólnie wiele emocji, grając i bawiąc się nimi. Moim pierwszym produktem były karty do tabliczki mnożenia. Dzięki nim bardzo szybko opanowałem tę trudną sztukę i po dziś dzień sprawdzam w szybkich rundach z rodzicami swoją tabliczkową pamięć – najczęściej w grze w „wojnę”. Ot tak: każdy ma swoje karty, wykładamy je na stół, kto szybciej poda wynik, ten wygrywa. Możecie mi wierzyć, że najczęściej to jestem ja. Gdy słyszę, że w szkole będzie kartkówka z mnożenia – to co? Dla mnie to pikuś! :-)

Tabliczka mnożenia to nie tylko szkolne kartkówki. Uwierzcie mi: sprawne mnożenie przydaje się wszędzie. Lubię np. karty Pokemon, w których siłę poszczególnych bohaterów też trzeba wyliczyć przez mnożenie lub dodawanie.

Mam „hopla” na punkcie liczb (i kostki Rubika!)

Ja to mam chyba hopla na punkcie liczb – już jako małe dziecko w domu wszystko miałem policzone. Dużo czasu spędzałem z rodzicami przy różnych planszówkach. Chyba dzięki temu, już w wieku 5 lat, zainteresowałem się kostką Rubika. Najpierw uczył mnie tata, trochę z tutorialami z YouTube, ale po bardzo krótkim czasie uczeń przerósł „mistrza” i to ja dzisiaj w domu najszybciej układam kostkę – czy to standardową, czy różne wymyślne warianty. Mój rekord to 26 sekund.

Kolorowy świat Kart: Od logiki po ułamki

Wracając do Kart Grabowskiego bo nie tylko o mnie tu chodzi, ale o to, żeby przekonać jeszcze w 100% nieprzekonanych, że to najlepsza matematyczna inwestycja dla dzieci na początku edukacji szkolnej – wierzę, że będą mi służyły jeszcze przez długie lata.

Mamy karty do gier logicznych, dzięki którym uczymy się logicznego myślenia; karty z tabliczką mnożenia to dobry wybór dla drugiej klasy (ale o tym już pisałem); karty z ułamkami to nauka dla super mądrych głów, ale również początkujący szybko się nauczą, i ułamki nie będą miały już tak złej sławy. Karty z dodawaniem i odejmowaniem – tam znajdziemy najlepsze gry pozwalające na szybką naukę podstawowych zadań matematycznych, bez których dalej to ani rusz.


Moi faworyci!

Moim faworytem są karty do mnożenia i do gier logicznych. Dzięki dodatkowym książeczkom, w których jest mnóstwo propozycji na fajne, uczące gry, w moim domu nie ma nudy. Często nawet sam testuję te gry, wybieram swoich faworytów (np. „Samuraj”, „Wędrowniczek”) i niekiedy coś sobie w nich zmieniam. Przy tym zawsze trenuje się sprawność liczenia. Pośród gier z kartami od ułamków bardzo polubiłem „Gąsienicę”. Jeśli mogę polecić coś z kartami do dodawania i odejmowania, to będzie to gra „Salto”.

Stworzyłem też własne gry!

W tym miejscu chciałbym się podzielić pewnym doświadczeniem bardzo pozytywnym. Jak już tak zagrałem we wszystko (często z rodzicami lub moim najlepszym przyjacielem Filipem, który dzięki mojemu zacięciu do liczb i liczenia również poprawił swoje oceny w matematyki), to wpadłem na pomysł i wymyśliłem swoją grę, a nawet dwie.

Oprócz matmy, jestem ogromnym fanem Formuły 1. Te dwa obszary połączyłem w jednej grze „Wyścig Michała” – do niej potrzebujecie Kart Grabowskiego Gry logiczne i akcesoriów znajdujących się w zestawie. Nawet jeśli nie znacie zasad wyścigów F1, dacie sobie radę w tej grze, tylko nieźle trzeba kombinować i obserwować – kiedy można wyprzedzać, którędy bliżej do celu. Gra jest dynamiczna, dla 2-4 graczy i spodoba się każdemu chłopakowi, który lubi wyścigi. Spodoba się też dziewczynom, bo moja mama też lubi Motorsport.

Druga gra jest szybka i nosi nazwę „Ryzykujesz – zyskujesz”. Do niej potrzebujecie zestawów: Karty Grabowskiego Tabliczka mnożenia i Karty Grabowskiego Gry logiczne. Tutaj trzeba sprawnie liczyć (mnożyć). Gracz mający niższy wynik może wziąć kartę z kolorem (z gier logicznych), dzięki której może zwiększyć swój wynik i wygrać rozdanie – ale uwaga! To zależy od tego, jaki kolor karty wylosuje: może zyskać lub stracić, lub też trafi na kartę neutralną. Gra jest szybka i wspiera naukę tabliczki mnożenia.

Moje odwiedziny w siedzibie Kart Grabowskiego!

W kwietniu miałem możliwość zaprezentowania moich gier przemiłym pracownikom firmy Karty Grabowskiego w Poznaniu. Trochę się denerwowałem, ale jak już karty leżały na stole i mogłem przedstawić swoje pomysły i zagrać, to już było OK! Graliśmy wspólnie w coś, co sam wymyśliłem! Mam nadzieję, że te moje gry kiedyś trafią do nowej edycji książeczek z grami, bo są bardzo fajne.

Pamiętajcie, że matematyka to królowa nauk, która przydaje się każdego dnia. Nawet nieraz nie myślimy, kiedy ją stosujemy. Dlatego warto się jej nauczyć, a dobre podstawy są najważniejsze. Dzięki Kartom Grabowskiego nauka jest przyjemna i dużo łatwiejsza. Karty są z dobrego, przyjemnego i trwałego materiału. Do tego mają małe opakowanie, które można zabrać na wyjazd i zmobilizować rodzinę i znajomych do wspólnych mądrych gier.

Jeśli chcecie poznać moje warianty gry – zajrzyjcie na ponownie na Bloga, już niedługo kolejna część mojej historii.

Pozdrawiam serdecznie, Michał z Wolsztyna.


Michał Biegański

Michał, lat 9, uczeń Szkoły Podstawowej nr 1 w Wolsztynie, fan wszystkiego co logiczne, klocków Lego i Formuły 1. Z matematyką zaprzyjaźniony od zerówki, a dzięki Kartom Grabowskiego tą przyjaźń zacieśnia się od ponad 4 lat. Wielokrotny laureat konkursów matematycznych i z edukacji wczesnoszkolnej. Czas wolny lubi spędzać aktywnie grając w piłkę, darta i na rowerze. Kolekcjonuje niezwykłe budowle Lego, lubi poznawać nowe kraje. Czyta, słucha muzyki techno.