Justyna Grabowska-Dybek

Opublikowano: 22.05.2020

Dla mnie matrioszka to zabawka pełna magii. Bardzo dobrze pamiętam emocje, które towarzyszyły mi, gdy bawiłam się nią jako dziecko. Niepozorna laleczka, która kryje w sobie tyle niespodzianek! Teraz matrioszkami bawią się moje dzieci, a ja razem z nimi. Bawimy się i… uczymy matematyki.

Liczymy

Dzieci są zafascynowane tym, jak wiele laleczek może zmieścić się w jednej dużej matrioszce i z niesamowitą fascynacją otwierają kolejne laleczki. Policzmy je razem z dzieckiem! Możemy je liczyć w trakcie otwierania matrioszki – najpierw jest jedna, teraz są już dwie, itd. Możemy też wszystkie laleczki złożyć, ustawić jedna obok drugiej i wtedy je policzyć. Możemy rozdzielić górną i dolną połówkę – i sprawdzić, czy jest ich tyle samo. Możemy liczyć od prawej strony lub od lewej (to też bardzo ważne, aby dzieci miały okazję doświadczyć tego, że nie ważne w jakiej kolejności liczymy - wynik będzie ten sam!). Możemy też zbudować z klocków domki lub łóżeczka dla naszych matrioszek. Tutaj też będzie okazja do liczenia, na przykład: ile domków potrzebujemy?

Gdy dziecko już wie, ile laleczek jest w zestawie, możemy pobawić się w zabawę „Matrioszki bawią się w chowanego”. Chowamy wszystkie laleczki w pokoju, a zadaniem dziecka jest ich znalezienie. Będzie tu również okazja do liczenia: Ile laleczek już znalazłeś? lub Brawo! Znalazłeś już 5 laleczek. Czy to już wszystkie?

Aby dziecko nauczyło się liczyć – ze zrozumieniem – trzeba bardzo dużo ćwiczyć. Dziecko musi zebrać wiele doświadczeń, aby w jego umyśle ukształtowało się pojęcie liczby. 

Mała - duża

Matrioszka to idealna zabawka, aby przybliżyć najmłodszym dzieciom takie pojęcia matematyczne, jak: mały – duży, większy – mniejszy, w środku – na zewnątrz, wysoki – niski, itp. Gdy już złożymy wszystkie laleczki, warto obejrzeć je dokładnie z dzieckiem i porozmawiać: Czym się różnią? Która z nich jest najmniejsza? A która największa? Ta laleczka jest w środku, a ta na zewnątrz, obok, za nią, itd.


 

Od najmniejszej do największej

Gdy chcemy ułożyć matrioszkę w jedną całość, to wykonujemy to w pewnym porządku – od najmniejszej do największej (najpierw bierzemy najmniejszą lalkę, potem wkładamy ją do nieco większej, itd.). Dziecko uczy się w ten sposób porządkowania przedmiotów według wielkości. Dla nas – dorosłych – wydaje się to łatwe. Ale dla dziecka (przedszkolaka) wcale takie nie jest - wymaga cierpliwości i logicznego myślenia (zwłaszcza, jeżeli laleczki nie są uszeregowane według wielkości).  Rozumowanie, które dziecko rozwija w trakcie tego typu aktywności, jest istotne dla zrozumienia liczby - zwłaszcza w aspekcie porządkowym (liczby naturalne są uporządkowane - każda kolejna jest o 1 większa od poprzedniej). 

Możemy też pobawić się inaczej: po złożeniu wszystkich laleczek, prosimy dziecko o ułożenie ich od najmniejszej do największej (lub od największej do najmniejszej). Jeżeli dziecko ma z tym zadaniem problem - wtedy trzeba je uprościć - ograniczając się na początek do 3 laleczek.

Młodsze dzieci zaprośmy natomiast do zabawy w „Co się zmieniło?”. Układamy laleczki od najmniejszej do największej. Prosimy dziecko, by zamknęło oczy. Zmieniamy położenie dwóch laleczek, a dziecko ma odgadnąć, które laleczki zmieniły swoje położenie. Potem oczywiście zamiana ról! 

Warto, aby dziecko miało okazję porządkować różne przedmioty i to według różnych cech (np. szerokości, ciężaru czy pojemności). Poszukajmy inspiracji wokół nas! Porządkować możemy np. patyki zebrane na spacerze (według długości), książki (według długości czy szerokości), czy też pojemniki różnego kształtu (według pojemności). Więcej informacji na temat rozwijania tej umiejętności znajdziecie w książce „Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki” (M. Skura, M. Lisicki).  

Na czas

Gdy dzieci nabiorą wprawy w składaniu matrioszki, dodajmy element czasu. Możemy rywalizować między sobą lub pobijać własne rekordy. Zadanie będzie jeszcze trudniejszej, jeżeli trzeba będzie je wykonać z zamkniętymi oczami! A jeżeli jesteśmy w posiadaniu dwóch zestawów matrioszek - będzie jeszcze ciekawiej: matrioszki rozkładamy, mieszamy i próbujemy złożyć je obie - oczywiście na czas!

Gra w szacowanie

Z dzieckiem starszym możemy pobawić się w szacowanie. Dolne połówki laleczek wypełniamy fasolą (lub np. grochem) i układamy je w kolejności od najmniejszej do największej. 

Rozpoczynamy rundę pierwszą - każdy szacuje, ile jest fasolek w najmniejszej połówce, a swoje szacunki zapisuje na kartce. Następnie przeliczamy fasolki. Rundę pierwszą wygrywa oczywiście ten, kto był najbliżej. Potem przechodzimy do rundy drugiej - czyli szacujemy fasolki w drugiej co do wielkości połówce, itd. 

Dzięki takim zabawom dzieci rozwijają swoją intuicję i wyobraźnię przestrzenną oraz logiczne myślenie. Warto więc organizować je częściej, wykorzystując pojemniki w różnych kształtach i rozmiarach, wypełniając je różnymi materiałami (np. do słoika wsypujemy kasztany/szyszki/nakrętki). 

Zabawy z fasolkami

Najmłodsze dzieci będą za to miały niesamowitą frajdę w samym wypełnianiu laleczek fasolkami. Taka zabawa ćwiczy nie tylko motorykę małą, ale dostarczają dziecku doświadczeń, na podstawie których zbudowane zostaną pojęcia pojemności i objętości. Pamiętajmy - wszelkie zabawy związane z wypełnianiem różnego rodzaju pojemników piaskiem/wodą oraz przesypywaniem z jednego pojemnika do drugiego są bardzo ważne dla rozwoju dziecka.

Idealna zabawka dla 2-latka i 7-latka

Matrioszką mogą bawić się już dzieci 2-letnie (a nawet młodsze). Trzeba po prostu odłożyć z zestawu najmniejsze laleczki i zostawić takie, które będą idealne dla małych rączek (na początku wystarczą trzy). 

Bawiąc się matrioszką, dzieci ćwiczą wiele umiejętności, np.: sprawność manualną, koordynację wzrokowo ruchową, cierpliwość, skupienie, logiczne myślenie czy liczenie.

Matrioszka to zabawka, która zdecydowanie wyróżnia się wśród zabawek moich dzieci. Ta tradycyjna rosyjska lalka, której rodowód sięga XIX wieku, z powodzeniem konkuruje u nas z nowoczesnymi zabawkami. Daje ogrom możliwości, angażuje, wciąga do zabawy i… zajmuje niewiele miejsca.