Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze). Darmowa dostawa od 158 zł.

Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze). Darmowa dostawa od 158 zł.

Opublikowano: 24.04.2016

Prace domowe zadawane do rozwiązania online? Być może taki typ pracy domowej sprawiłby, że uczenie się byłoby interaktywne i bardziej przyjemne. Niekoniecznie jednak może to być dobre rozwiązanie. W dłuższym okresie może to spowodować zwiększanie różnic pomiędzy uczniami z biednych rodzin, a z tymi z większym dochodem na rodzinę.

Rozwój technologii

W związku z coraz większym rozwojem technologii – już od kilku lat – w wielu krajach nauczyciele wprowadzają tę technologię na zajęciach z dziećmi. Wprowadza się tablice interaktywne czy rozwiązywania zadań i łamigłówek przy komputerach. Sami spotykamy się z nauczycielami, którzy wprowadzają takie elementy na lekcjach albo w trakcie imprez matematycznych – np. Światowego Dnia Tabliczki Mnożenia. Często jest to element dodatkowy, który ma uatrakcyjnić zajęcia. Na pewno jest on dla dzieci ciekawy, które mogą również zaznajomić się z technologiami.

Prace domowe przez Internet

W Australii już od kilku lat wielu nauczycieli poszło o krok dalej. Wprowadzili prace domowe przez Internet. Badacze z Australii z Victoria University zbadali ten temat w 2010 roku. Sprawdzili, czy prace domowe są dobrym rozwiązaniem i jaki mają wpływ na dzieci oraz ich relacje z rówieśnikami szkole.

Nie mogę rozwiązać zadania domowego

Badacze zwrócili uwagę na istotny fakt: nie wszyscy mają dostęp do Internetu. Podano przykład 10-letniego chłopca, który nie był w stanie rozwiązać zadania domowego, ponieważ wymagało to dostępu do strony Mathletics, a jego mama nie mogła sobie pozwolić na zapłatę rachunku za Internet. Po pierwsze – chłopiec nie mógł uczestniczyć w pełni w szkolnym życiu, a po drugie – był zestresowany i powodowało to częste konflikty w domu.

Nie wszyscy mają dostęp do Internetu

Oczywiście z biegiem czasu coraz więcej osób ma dostęp do Internetu. Niekoniecznie jednak wszyscy w klasie będą go mieli. W 2011 roku w Australii tylko 55% rodzin z najniższymi dochodami, z dziećmi do lat 15 – miało dostęp do Internetu. Dla porównania – procent w rodzinach o najwyższych dochodach na rodzinę wynosi 95%.

Jak sytuacja wygląda w Polsce?

Najświeższe dane wskazują na podobny odsetek dostępu do Internetu w zależności od dochodu na rodzinę. Około 50% najbiedniejszych rodzin w Polsce ma dostęp do Internetu. Z kolei w rodzinach o najwyższym dochodzie – odsetek ten wynosi już około 95%. Podobne proporcje widać zresztą w innych krajach europejskich – na Węgrzech, w Hiszpanii, Włoszech, Łotwie, Grecji, Słowenii, Słowacji czy Czechach. Badanie przeprowadzone w 2010 roku w Australii ma swoje odzwierciedlenie w dzisiejszej Europie.

Czy wprowadzać technologię w nauczaniu-uczeniu się w szkole?

Na pewno tak. Jeśli szkoła ma możliwości wprowadzenia dodatkowego elementu – np. tablic interaktywnych na zajęciach – jest to ciekawe rozwiązanie. Z pewnością wzbudza zainteresowanie dzieci przybliża ich do technologii, która pojawia się w coraz większych elementach naszego życia codziennego. Jednak przed szerszym wprowadzeniem technologii w klasach – np. przez prace domowe – warto zastanowić się, czy wszystkie dzieci w klasie będą mogły w równym stopniu uczestniczyć w życiu klasy.

Nie tylko technologia

Wykorzystywanie gier i stron internetowych do nauki matematyki jest również popularne wśród rodziców. Wydaje nam się jednak, że praca z komputerem czy tabletem nie może być jedynym sposobem nauczania-uczenia się. Nasza praktyka oraz wiele badań potwierdza, że angażowanie zmysłów - słuchu i dotyku – pozwala dzieciom na lepsze zrozumienie matematyki. Wprowadzajmy technologie, nie zapominajmy jednak o dostrzeganiu matematyki w życiu codziennym i pokazywaniu jej dziecku w formie np. gier planszowych czy karcianych.


Źródła:

E-homework is widening the gap for disadvantaged students, The Conversation.

Internet access in households by income quartile, 2014, Eurostat

Badanie Victoria University, A New School of Thought