Opublikowano: 13.01.2016

Rozmawiaj z nauczycielem


Pokazanie dziecku matematyki w formie zabawowej to proces długotrwały. Rozmowa, opowiadanie matematycznych historyjek, wspólne zabawy. To tylko kilka z rzeczy, które każdy rodzic może robić codziennie. Dziś chcemy Was zachęcić, abyście porozmawiali z nauczycielem swojego dziecka i byli z nim w stałym kontakcie.


Nie bój się kontaktu z nauczycielem!


Coraz częściej docierają do nas sygnały o aktywnych rodzicach, którzy bardzo często „podsuwają” nauczycielom matematyki swojego dziecka pomysły na różne zabawy. Widzą ciekawą grę, czy sposób na naukę i po prostu chcą podpowiedzieć. Wszak chodzi o dobro własnego dziecka i jeśli nauczyciel wykaże się otwartością, może spróbować niektóre z pomysłów wprowadzić na zajęciach.


Stały kontakt


W niektórych przypadkach nauczyciele bardzo cenią sobie aktywność rodziców i pozostają z nimi w ciągłym kontakcie. Pozwoli to na obserwowanie rozwoju dziecka w szkole. Kontakt osobisty, ze względu na ograniczenia czasowe, nie zawsze jest możliwy, ale być może uda się nawiązać kontakt mailowy.

Kontakt z nauczycielem ma także inną zaletę – on również pozna lepiej Wasze dziecko. Będzie znał jego mocne strony, będzie wiedział nad czym pracowaliście razem w domu. Połączenie doświadczeń ze szkoły i z domu może tylko i wyłącznie wpłynąć pozytywnie na rozwój dziecka.


Może Facebook?


Żyjemy w czasach, kiedy portale społecznościowe rozwijają się w zawrotnym tempie. Dlaczego by nie spróbować tego wykorzystać na płaszczyźnie kontaktów z nauczycielem? Zaproponuj nauczycielowi stworzenie profilu klasy na Facebooku. Każdy ma dziś po ręką telefon z aparatem. Niech nauczyciel „wrzuca” na profil zdjęcia z zajęć – np. „dziś ćwiczyliśmy tabliczkę mnożenia w trakcie zabawy” i w poście pojawia się zdjęcie dzieci grających w karty. Będziesz miał w ten sposób szansę, aby być na bieżąco z działaniami w klasie, a i Twoje dziecko na takim profilu będzie mogło się udzielać.


Albo Twitter?


To samo odnosi się do Twittera. Praktyka tworzenia profilu klasowego na Twitterze w szkołach z USA jest bardzo powszechna. Oczywiście liczba użytkowników Twittera w USA jest znacznie wyższa niż w Polsce, ale jednak staje się on u nas coraz bardziej popularny. Warto szukać nowych możliwości i inspiracji. Takie wirtualne klasy naprawdę świetnie sprawdzają chociażby jako sposób na integrację klasy.


Skorzystają na tym dzieci


Reasumując – gorąco zachęcamy do kontaktów z nauczycielami. Już kilkukrotnie spotkaliśmy się ze świetnymi relacjami, które nawiązały się między rodzicami, a właśnie nauczycielami. Wszyscy na tym korzystają, a przede wszystkim dzieci. Jeśli jeszcze o tym nie pomyślałeś – warto spróbować!

Karty matematyczne Grabowskiego