Opublikowano: 02.03.2016

Jestem podekscytowany!
- czyli jak poradzić sobie ze stresem


Przed nami test z matematyki, którego się boimy. Albo wystąpienie publiczne, które nas stresuje. Co więc na to poradzić? Spróbujmy powiedzieć „Jestem podekscytowany” zamiast „Wyluzuj się, będzie dobrze”. Okazuje się, że dobre nastawienie i powiedzenie jego na głos może nam pomóc.


Naturalna reakcja: „uspokój się”


„Niepokój jest bardzo przenikający. Intuicja silnie podpowiada ludziom, że uspokojenie się jest najlepszym wyjściem do poradzenia sobie ze strachem, ale może być to bardzo trudne i nieefektywne” – mówi autor badania Alison Wood Brooks, doktor z Harvard Business School.

„Kiedy ludzie czują niepokój i próbują się uspokoić, myślą o wszystkich rzeczach, które mogą pójść źle. Kiedy z kolei czują podekscytowanie, myślą o tym, jak dobrze wszystko się ułoży”. – dodaje.


Publiczne wystąpienie


Przeprowadzono kilka badań na harvardzkiej uczelni. W jednym z nich wzięło udział 140 osób, które miały za zadanie przygotować przekonywującą mowę publiczną, dlaczego będą dobrymi partnerami w pracy. Żeby zwiększyć poziom niepokoju – badacze powiedzieli, że wystąpienia będą oceniane przez komitet. Przed wystąpieniem – poradzono uczestnikom, żeby powiedzieli „Jestem podekscytowany” albo „Jestem spokojny”. Osoby, które powiedziały pierwsze zdanie – dały dłuższe przemowy, były bardziej przekonywujące, kompetentne i zrelaksowane.


Test z matematyki


W kolejnym badaniu wzięło udział 188 osób. Każdy z nich dostał trudne matematyczne zadania do rozwiązania. Część osób przeczytała na głos „bądź zrelaksowany”, inni z kolei powiedzieli „bądź spokojny”. Trzecia grupa osób nie przeczytała żadnego zdania. Pierwsza grupa miała wyniki o 8% wyższe, niż średnia pozostałych grup. Co najważniejsze – osoby te zaznaczyły, że czuły się pewniejsze swoich matematycznych umiejętności tuż po teście.


Karaoke


Ostatni, muzyczny test na Harvard University – zaangażował 113 osób. Każda z osób losowo czytała różne zdania, na temat strachu, podekscytowania, spokoju, złości czy smutku. Grupa kontrolna nie czytała żadnego zdania. Później wszyscy śpiewali popularną piosenkę rockową. Każdy z uczestników badania miał pulsometr do mierzenia poziomu zdenerwowania.

Osoby, które powiedziały na głos „jestem podekscytowany” – osiągnęły średni wynik 80% zgodności ich śpiewu z tekstem i rytmem piosenki. U innych grup wyniki były gorsze: średni wynik 69% zdobyły osoby, które powiedziały, że są spokojne, złe albo smutne, 53% - to z kolei średnia osób, których ogarnął strach.


Jakie wnioski?


„Kiedy czujesz strach, zdenerwowanie – skupiasz się zbytnio na potencjalnych zagrożeniach. W takich okolicznościach, ludzie powinni szukać szans i możliwości. Naprawdę opłaca się myśleć pozytywnie, ludzie powinni mówić, że są podekscytowani.

Nawet jeśli nie czują się tak w danym momencie, powiedzenie tego zdania na głos może wywołać autentyczne uczucie podekscytowania. Sposób, w jaki mówimy o naszych uczuciach, ma wielki wpływ na to, jak się aktualnie czujemy.” – mówi Alison Wood Brooks.

Tak więc – myślmy pozytywnie!


Źródło:

"Getting Excited Helps with Performance Anxiety More Than Trying to Calm Down, Study Finds", American Psychological Association.

Karty matematyczne Grabowskiego