Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze). Darmowa dostawa od 166 zł.

Wysyłamy w 24 godziny (w dni robocze). Darmowa dostawa od 166 zł.

Bartosz Trojanowski

Opublikowano: 07.10.2021

Matematyka towarzyszy ludziom od zawsze, spotykamy ją niemal codziennie. Wielu wykorzystuje zdolności i umiejętności matematyczne do osiągania różnych celów. Inni – nie znając matematyki – popełniają błędy mniejsze i większe, które mogą przynieść niezamierzone skutki podjętych decyzji. Przedstawiam dwie krótkie przypowieści, z których morał jest jeden. Jaki? Przeczytaj!

Sprytny dorożkarz

Pewien skąpy rycerz Gniewosz odwiedzał kasztelana w mieście. Po obfitej uczcie postanowił wrócić do swoich wiejskich posiadłości oddalonych o 20 km od miasta. Poczuł się zmęczony i postanowił wrócić dorożką. Znany ze skąpstwa rycerz błąkał się po miejskim rynku w poszukiwaniu najtańszego środka transportu. Podchodził do wszystkich dorożkarzy i pytał o cenę. Niestety wszystkie proponowane stawki były dla niego zbyt wysokie. Jeden za podwózkę żądał 200 zł, drugi 300, kolejny 250 zł. Zrezygnowany podszedł do ostatniej dorożki i zapytał o cenę.

Dorożkarz odpowiedział:  Czcigodny rycerzu, za pierwszy kilometr poproszę niewiele, bo tylko 1 grosz. Za drugi kilometr poproszę 2 grosze. Za trzeci 4 grosze. Za czwarty kilometr wezmę 8 groszy, bo trudna droga przez las. Za piąty kilometr poproszę dwa razy więcej niż za poprzedni i tak, aż dojedziemy do wsi.

Uradowany Gniewosz nie zastanawiał się ani chwili, ciesząc się, że jedynie groszami będzie płacił, wsiadł i odjechali. Gdy dojechali na miejsce, rycerz doznał szoku z powodu wysokości rachunku. Musiał oddać wszystkie swoje pieniądze i wiele kosztowności. Zapłacił bowiem... bardzo dużo. Ile dokładnie? Sprawdźcie sami, wykorzystując tabelę do wydruku. Do obliczeń można użyć kalkulatora.  

➡️ Pobierz plik word z tabelką do wypełnienia ⬅️

Zbędne uprzejmości

Pewnego wieczora spotkało się ośmiu dżentelmenów, by porozmawiać o dawnych czasach, napić się dobrej herbaty i przede wszystkim zagrać w karty. Dżentelmen gospodarz nie wyznaczył, które miejsca mają zająć poszczególni panowie. Nad wyraz uprzejmi goście rozpoczęli ustępować miejsca jeden drugiemu. Po chwili zorientowali się, że zajmuje to zbyt wiele czasu i trzeba zaproponować takie rozwiązanie, by wszyscy siedzieli wygodnie na swoich miejscach.

Jeden zaproponował losowanie, drugi, że usiądą według wieku, trzeci, że najlepiej będzie według wzrostu. Różnych propozycji padło kilka.

Wreszcie ostatni z panów powiedział: Wypróbujmy wszystkie możliwe sposoby, by usiąść przy 8-osobowym stole. Wtedy zdecydujemy, kto i gdzie będzie siedział.

Wszyscy zgodnie stwierdzili, że jest to najlepsze rozwiązanie. Bardzo sprawnie rozpoczęli procedurę realizacji wszystkich możliwych kombinacji. Zmiana miejsca przy stole zajmowała im zaledwie sekundę. Przesiadali się bez chwili przerwy.

Panowie usiedli przy stole i zorientowali się, że nastał świt, ptaki za oknem zaczęły śpiewać. Zmęczeni dżentelmeni w pochmurnych nastrojach rozeszli się do domów. Nie wypili herbaty, nie zagrali w karty, nawet nie porozmawiali. Dlaczego tak się stało?

Liczba wszystkich zmian miejsca 8 panów przy stole jest równa 8! (silnia), czyli: 1 x 2 x 3 x 4 x 5 x 6 x 7 x 8 co daje na wynik 40 320 sekund, czyli 11 godzin i 12 minut.

Przypowieści matematyczne może stworzyć każdy

Czy powyższe historie wydarzyły się naprawdę? Tego nie wie nikt. Jednak dzięki tym przykładom wiemy co innego. To, że matematyka w życiu codziennym jest niezwykle pomocna, a jej nieznajomość może powodować co najmniej poczucie dyskomfortu. Wiemy też, że dzięki opowiadaniom i przypowieściom możemy zapamiętać i zrozumieć matematykę obrazowo, wykorzystując wyobraźnię. Zachęcamy do tworzenia opowiadań wraz dziećmi, taka twórczość pomoże zapamiętać i – co równie ważne – polubić matematykę.

 

Nie przegap nowych artykułów.